Rowerem do pracy – wady i zalety

Rok 2020 zaczął się ciężko. Mój zapał do treningów, zawodów i imprez sportowych zderzył się z brutalną rzeczywistością tragedii. W sezonie 2020 koronawirus skutecznie zniszczył nasze plany. Czas, kiedy spragnieni słońca i świeżego powietrza wychodziliśmy na pierwsze spacery, spotkania czy w trasy, zamienił się w pełne napięcia siedzenie w domu. 

Piszę o tym, bo wiosna i jesień to najlepsze pory roku. Nadają się do realizowania postanowień 16x bardziej niż Nowy Rok. Szczerze, znasz lepszy czas, żeby spróbować czegoś nowego albo choćby schudnąć? W dobie pandemii musieliśmy wszystko przewartościować. Jeżeli wychodzimy tylko w niezbędnych sprawach życia codziennego, czyli właściwie do pracy i sklepu, dlaczego by nie wyciągnąć z tej sytuacji jak najwięcej? 

To nie jest kolejny nudny poradnik ani pieśń pochwalna na cześć rowerów. To tylko fakty. 

Dojazd rowerem do pracy – jak zacząć? 

Coraz więcej osób dojeżdża rowerem do pracy, więc coś w tym ogólnie musi być, nie? Żeby zacząć, potrzebujesz: 

  • roweru 
  • chęci. 

Serio, cała ewentualna reszta przyjdzie z czasem. Zwrócę jeszcze uwagę na przepisy, dodatkowe akcesoria i inne patenty, ale za chwilę. Na początek zastanówmy się, dlaczego jesteś tak bardzo przywiązany do codziennej jazdy samochodem… 

rowerem do pracy dojazd samochodem do pracy

Dojazd do pracy samochodem – wygoda i bezpieczeństwo 

Samochód to dla wielu osób tak oczywisty środek transportu, że nawet nie zastanawiają się nad zmianą. Ty najwyraźniej już się zastanawiasz, to duży plus. Ale jak zrezygnować z komfortu wrzucenia do bagażnika (albo na tylne siedzenie, co się będziesz przejmował) wszystkiego, co Ci potrzebne i po prostu jazdy przed siebie? 

Polecam pomyśleć o tym, co Cię denerwuje na co dzień. Korki w centrum, droga papierowa kawa na stacji benzynowej, niekończące się szukanie miejsca do parkowania… To elementy każdego poranka. Pewnie się do nich przyzwyczaiłeś, ale popuść wodzę fantazji i spróbuj wyobrazić sobie, że możesz ominąć sznureczek samochodów i znaleźć się w biurze bez wojny o miejsce. I jeszcze wpaść w drodze powrotnej do sklepu albo kumpla! 

Inny częsty argument to bezpieczeństwo. Jeżeli w samochodzie czujesz się pewniej, bo masz wokół siebie tonę blachy i poduszki powietrzne… Cóż, z jednej strony masz rację. Z drugiej to taka cholerna ignorancja, że otwiera mi się nóż w kieszeni. Każdy z nas dba o bezpieczeństwo swoje i innych, jak tylko włączamy się do ruchu drogowego. Przestrzegaj przepisów i bądź czujny. Nie zestresujesz się bardziej niż w samochodzie. 

Przeżyjesz. 

Nie mam czasu 

Masz.

Samochód wyprzedzi rower na prostej 100km drodze… ale wszystkie inne sytuacje są dyskusyjne.

Wiesz, że sygnalizacje świetlne w mieście są stworzone tak, żeby regulować ruch poniżej 50km/h? (A rekord świata w czasówce wynosi 55km/h.)

Jadąc rowerem ominiesz korki, nie zapłacisz nic na stacji benzynowej, a miejsce do parkowania znajdziesz w 30 sek. Znasz to uczucie, kiedy wychodzisz rano z domu, wchodzisz do samochodu… a on nie odpala? Zapomnij o nim. 

Mieszkasz daleko, na przedmieściu albo nawet w innym mieście? Szczerze, to dla chcącego nic trudnego… Ale tutaj skupmy się na warunkach miejskich, odległości <10km (od Twoich drzwi do firmy) W PORYWACH do 20 km, bo moim zdaniem to jeszcze akceptowalna i wygodna odległość, żeby dojechać rowerem do pracy. 

rowerem do pracy rower szosowy Trek Crockett

Twoja średnia prędkość na rowerze w mieście wyniesie 15 km/h, wliczając w to już wszelkie zakręty, światła i brak kondycji. W samochodzie? Może być 50, 30 albo 10, zależnie od dnia, prawda? Czyli jeżeli masz biuro na drugim końcu miasta, wyjdziesz z domu i rowerem będziesz tam w max. 30- 40 min. Bez ukrytych dodatków, jak szukanie miejsca parkingowego. 

Nie mam kondycji, czyli dojazd rowerem do pracy bez prysznica

Czas i kondycja to dwa najważniejsze argumenty powtarzane przez upartych przeciwników dojazdu rowerem do pracy. 

Nikt nie każe Ci jechać tempem peletonu. Nie oszukujmy się, nie jest daleko. Myślę, że dużo cierpimy, bo 

przestaliśmy traktować rower jako środek transportu, a zaczęliśmy patrzeć na niego sportowo

Nie każda jazda na rowerze to wyczerpujący trening, nie do każdej musisz się przygotowywać, jakbyś szedł na siłownię. Po prostu wsiądź i jedź. 

Mówi się, że to jak miasto czy kraj jest przyjazne rowerzystom, świadczy o jego poziomie rozwinięcia. Byłeś kiedyś w Holandii? W Niemczech? Albo (powoli) nawet w naszej Warszawie? Poranek w centrum dużego miasta zapewnia świetny widok – setki, tysiące dorosłych ludzi w garniturach, na ulicach, na dwóch kółkach. 

Miliony mieszkańców północno-zachodniej Europy wybierają ten środek transportu na co dzień. 

Prysznic nie jest koniecznością. Jeżeli w upale jesteś spocony albo po prostu po przejażdżce czujesz się nieświeżo, możesz: 

  • przemyć twarz w umywalce 
  • odświeżyć się dezodorantem 
  • zabrać ubranie na zmianę (coraz więcej osób, biorąc pod uwagę dress code w biurach i korporacjach, robi to latem dojeżdżając komunikacją – to wygodne rozwiązanie, jeśli Twoja praca wymaga eleganckiego ubioru) 

A co z makijażem? Zapytałem! Moje jeżdżące koleżanki nakładają część przed jazdą, a jeśli potrzebują, później dodają puder i robią ewentualne poprawki. 

To latem, a co z tymi smutnymi deszczowymi porankami w marcu (lub, o zgrozo, we wrześniu i w październiku)? Nie musisz chować roweru do garażu czy piwnicy – błotniki i kurtka przeciwdeszczowa załatwią sprawę i przydadzą Ci się nie tylko na rower (no, przynajmniej kurtka). 

rowerem do pracy rower elektryczny Trek Domane Plus

Dojazd rowerem do pracy – zdrowie, pieniądze i lans? 

Kolejna garść zalet z dojazdu rowerem do pracy. 

1. Zdrowie 

Poprawa kondycji to nie jedyny pozytywny skutek jazdy na rowerze dla Twojego ciała. Więcej słońca i świeże powietrze oznaczają więcej witaminy D, czyli lepszy humor i mniejsze ryzyko zachorowania na depresję. Będziesz bardziej skoncentrowany i zrelaksowany w ciągu dnia. Poza tym ruch wyzwala w nas tzw. hormony szczęścia – to samonapędzająca się machina, bo dzięki temu, że się ruszysz, masz dużo więcej energii w ciągu dnia. 

Regularna jazda na rowerze obniża ryzyko wystąpienia chorób serca o 50%! 

O p o ł o w ę w stosunku do kolegi z biurka obok, rozumiesz? 

Poza tym chronisz się przed negatywnymi skutkami siedzącego trybu życia – wzmacniasz gorset mięśniowy (mimo że przecież jesteś na siodełku…) i zapewniasz sobie obowiązkowe 15-30 min ruchu dziennie, bez którego naprawdę marny Twój los. Jeśli chodzi o zapobieganie chorobom, nie potrzebujesz już nic więcej. Spalasz 300-500 kcal, więc nawet przysługuje Ci dodatkowa przekąska! To codzienny lekki trening, na który nie potrzebujesz ani czasu, ani pieniędzy. 

2. Pieniądze 

Tyle tych zalet, że jeszcze nie zdążyłem wspomnieć o najważniejszej – oszczędność! Będziesz w szoku, skąd nagle na Twoim koncie dodatkowe 500 zł… Nie bój się, to nie dodatek od państwa, tylko skutek omijania stacji benzynowych. Nie potrzebujesz też miejsca parkingowego ani (to wersja dla hardkorowców) ubezpieczenia, jeśli całkowicie zrezygnujesz z samochodu. 

rowerem do pracy rower miejski elektryczny Trek

3. Lans 

Skoro już masz te dodatkowe 500 zł, dlaczego nie wydać ich na… rower? Trochę żartuję, ale z drugiej strony są środowiska, gdzie po prostu TRZEBA pokazać się w drogim samochodzie. Spędziłem w takim dużo czasu, dlatego wiem, że wcale nie chodzi o wygodę, odległość czy jakiekolwiek inne argumenty słyszysz od upartych kumpli. Chodzi o to, żeby nikt nie uznał Cię za biedaka. 

Na szczęście część z tych uprzedzeń odchodzi już do lamusa i ekologia oraz oszczędność powoli stają się modne. Chcesz wyprzedzić innych i pokazać się z czymś, czego będą zazdrościć? Mam dla Ciebie sporo propozycji. 

Rower elektryczny może być czymś, co połączy przynajmniej dwie z trzech opisanych wyżej zalet. To nowinka technologiczna, która pozwala przemieszczać się szybko, wygodnie i sprawnie, no i robi duże wrażenie. 

Idealny prezent dla taty. 

A co na to miasta? 

Dojazd rowerem do pracy to dla Ciebie jednak tylko ciekawostka? Spójrz na wielkie, rozwinięte miasta Europy Zachodniej i powiedz to jeszcze raz. Skoro u nich to się sprawdza, może warto spróbować? 

Coraz więcej dużych firm i całych miast idzie w kierunku rowerów. Kojarzycie te wszystkie akcje? Przychodzi mi do głowy co najmniej kilka, które zwróciły moją uwagę w ostatnim czasie: 

  • Konkurs “Do pracy jadę rowerem” – miasto Gdynia funduje Ci śniadanie za jazdę, a dodatkowo możesz wygrać 500 zł; sprawdź edycję w swoim mieście! 
  • “Rowerem do pracy, czyli dom, rower, praca… i tak w kółko”, Kraków, kampania dla pracodawców. Upominki, ekologia i wspólny cel. Jestem za! 
  • “Do pracy rowerem – kilometry dla zdrowia i kieszeni”, Opole – 25 gr za każdy przejechany km! 
  • Kampania “Rowerem do pracy” – rower w leasing, rabaty dla firm, program partnerski? A może benefity dla pracownika i rodziny? Ogólnopolska kampania, tego nie musisz szukać w swoim mieście. 

Podsumowanie – jaki rower na dojazd do pracy? 

Absolutnie dowolny. 

No dobra, jednak nie do końca… zależnie od tego, jaką trasę masz do przejechania i czy chcesz używać roweru też do innych rzeczy niż tylko dojazd do pracy, masz do wyboru naprawdę szerokie spektrum możliwości. Krótko o najlepszych. 

1. Rower miejski 

To najbardziej oczywisty wybór, pierwszy, jaki przychodzi do głowy. Rowery miejskie mają dosyć wąskie opony, zróżnicowaną geometrię (często z obniżonym przekrokiem). Ich dużą zaletą jest wyprostowana pozycja, komfort jazdy i dużo akcesoriów, takich jak błotniki, koszyki i bagażnik.  

2. Rower elektryczny 

elektryczny rower miejski Diamant

Czyli rower miejski na sterydach! Przejedziesz ten sam dystans szybciej i na dodatek mniej się zmęczysz. Śmiało, zakładaj garnitur, i tak się nie spocisz. 

Rowery elektryczne to koszt powyżej 5 000 zł, stają się coraz bardziej popularne, zdecydowanie jest w czym wybierać! Świetne rozwiązanie dla biznesmenów, informatyków, ale też dla osób starszych czy po kontuzji. 

3. Rower crossowy / trekkingowy

Mieszkasz na przedmieściu? Jedziesz przez drogi gruntowe albo las? Szczęściarz. Najlepszy będzie dla Ciebie rower crossowy z szerszymi oponami, bardziej sportową geometrią i nieskończonymi zastosowaniami w mieście i w terenie. To często rower, od którego zaczyna się zainteresowanie kolarstwem – rowery crossowe są lekkie, wygodne i szybkie. 

Rower trekkingowy ma dodatkowo zamontowane bagażniki, które z pewnością przydadzą Ci się w codziennych dojazdach. 

4. Rower fitness (albo szosowy)

rowerem do pracy rower fitness Specialized Sirrus

To nie pomyłka. O rowerach fitness pisałem nie tak dawno temu i nadal uważam, że to zgrabna, funkcjonalna “ugrzeczniona” szosówka. Z wieloma zastosowaniami i zupełnie nietrafioną nazwą. 

Taki rower jest bardzo szybki i dostosowany do asfaltowych nawierzchni. 

rowerem do pracy

Rowerem do pracy – to już ostatnie podsumowanie 

Wiesz, że istnieje Dzień Dojeżdżania do Pracy Rowerem

I to dwa! Zgadnij, kiedy obchodzimy Międzynarodowy Dzień Dojeżdżania Rowerem do Pracy Zimą… 

Rower to naturalny, demokratyczny środek transportu – od ponad stu lat może nim jeździć każdy (i Ty też powinieneś!). Składak, rower miejski, elektryczny, a może S-Works, który wygląda (i kosztuje) lepiej niż niejeden nowy samochód i od razu krzyknie Twoim kolegom, że też muszą takiego mieć? 

Decyzja należy do Ciebie. 

Zostaw komentarz

This error message is only visible to WordPress admins

Błąd: Brak podłączonego konta.

Please go to the Instagram Feed settings page to connect an account.